Jak zbudowana jest fasada słupowo-ryglowa
Konstrukcję tworzy ruszt z profili pionowych (słupów) i poziomych (rygli), w który wstawia się szklenie dociskane listwami przez uszczelki. Woda, która dostanie się za zewnętrzną warstwę uszczelnienia, ma trafić do kanałów odwadniających wewnątrz profili i zostać odprowadzona na zewnątrz.
Cały system działa poprawnie tylko wtedy, gdy te kanały są drożne, a uszczelki elastyczne. To dlatego przeciek w fasadzie prawie nigdy nie oznacza pęknięcia szyby — znacznie częściej jest to zatkane odwodnienie albo skurczona uszczelka w narożniku.
Diagnostyka przecieków
Miejsce, w którym woda pojawia się wewnątrz budynku, rzadko jest miejscem, w którym dostała się do konstrukcji. Woda spływa wewnątrz profili i ujawnia się kilka metrów niżej albo na sąsiednim polu fasady. Szukanie źródła na oko kończy się zwykle uszczelnieniem czegoś, co nie przeciekało.
Diagnostykę prowadzimy metodą kontrolowanego zalewania kolejnych stref fasady, od dołu ku górze, aż do ujawnienia miejsca wnikania. Dopiero wtedy wiadomo, co naprawiać — i czy problem dotyczy jednego pola, czy powtarza się na całej kondygnacji.
Uszczelnienia i wymiana elementów
Uszczelki zewnętrzne pracują w najtrudniejszych warunkach ze wszystkich elementów fasady: nasłonecznienie, mróz, wiatr i zanieczyszczenia powietrza. Po latach kurczą się na długości, co odsłania narożniki — i tamtędy zaczyna wnikać woda.
Wymieniamy uszczelki, listwy dociskowe, maskownice i uszkodzone szklenie. Przy pracach na silikonach konstrukcyjnych zakres ustalamy indywidualnie, bo ingerencja w spoinę konstrukcyjną wymaga oceny stanu całego pola fasady, a nie tylko miejsca uszkodzenia.
Odwodnienie — tani element o dużych konsekwencjach
Otwory odwadniające w ryglach mają średnicę kilku milimetrów. Wystarczy kurz, pyłki i resztki po pracach budowlanych, żeby po kilku sezonach przestały przepuszczać wodę. Woda zbiera się wtedy w profilu, a przy mrozie zamarza i rozpiera konstrukcję od środka.
Udrożnienie odwodnienia jest jedną z najprostszych czynności przy fasadzie i jednocześnie jedną z tych, które najczęściej rozwiązują problem zgłaszany jako „przeciekająca fasada”.
Jak dostajemy się do fasady
Przy fasadzie połowa pytania brzmi „co naprawić”, a druga połowa „jak się tam dostać”. Pracujemy własnym podnośnikiem koszowym o zasięgu roboczym do 16 metrów, co przy typowej zabudowie oznacza dostęp do czwartej, czasem piątej kondygnacji. Własny sprzęt skraca termin — nie czekamy na wolny podnośnik z wypożyczalni — i zdejmuje z wyceny koszt jego wynajmu.
Tam, gdzie podjazd jest niemożliwy albo prace obejmują większy fragment elewacji, stawiamy rusztowanie. Przy fasadach wyższych niż zasięg podnośnika sposób dostępu ustalamy przed wyceną, razem z zarządcą obiektu — bo od niego zależy zarówno koszt, jak i to, czy da się pracować bez zamykania części budynku.
Warunki pogodowe są przy takich pracach twardym ograniczeniem: przy silnym wietrze praca z kosza jest niedozwolona, a uszczelnienia i silikony wymagają dodatniej temperatury. Dlatego terminy prac fasadowych planujemy z zapasem.
Konserwacja profili i powłok
Zanieczyszczenia atmosferyczne osadzające się na profilach aluminiowych przyspieszają korozję powłoki lakierniczej, a osady w rowkach utrudniają pracę uszczelek. Przy przeglądzie czyścimy rowki uszczelek i kanały odwadniające, oceniamy stan powłoki i wskazujemy miejsca, w których zaczyna odchodzić od podłoża.
Samego mycia elewacji nie wykonujemy — to osobna specjalizacja i osobny sprzęt. Jeśli obiekt tego potrzebuje, warto zgrać termin mycia z przeglądem fasady: część usterek widać dopiero na czystym przeszkleniu.
Elementy otwierane w fasadzie
Fasada rzadko jest w całości stała. Zwykle zawiera okna uchylne do przewietrzania, klapy oddymiające na klatkach schodowych i wyłazy dachowe. To właśnie te elementy najczęściej zawodzą, bo mają ruchome okucia pracujące w warunkach zewnętrznych.
Okna uchylne w fasadzie wymagają regulacji dokładnie tak samo jak zwykła stolarka, z tą różnicą, że dostęp do nich bywa utrudniony. Przy napędach elektrycznych — siłownikach łańcuchowych i wrzecionowych — sprawdzamy też sterowanie i skrajne położenia, bo źle ustawiony wyłącznik krańcowy dociska skrzydło ponad potrzebę i niszczy uszczelkę w kilka sezonów.
